środa, 7 lipca 2010

Ramię w ramię czyli Schouder Aan Schouder

Bardzo podobają mi się ostatnio dwie piosenki.

Pierwsza to Holenderska zrobiona chyba specjalnie z myślą o mistrzostwach:




niedziela, 4 lipca 2010

Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaka nowina!

Umówiłam się na ostatnią środę z moją lekarką na rozmowę o tym dlaczego tak długo z mężem się staramy i nadal nie mamy drugiego dziecka. Jasne że starania są fajne, no ale wiecie ;)

Ja jestem tym typem co miesiączkę ma bardzo nieregularnie i wychodzę z zasady że do końca każdego miesiąca to się pojawi, jak nie to trzeba zerknąć do kalendarzyka kiedy była ostatnio ;) No i w środę był 30 czerwiec a miesiączki niet, sięgałam po kalendarzyk i liczę że od dnia ostatniej minęło 40 dni... tak długiej przerwy to nawet ja jeszcze nie miałam, najdłuższa była 36 dni. Główkuję tak: "Nie myśl że to ciąża bo skończy się jak zawsze, będziesz już pewna że jesteś i będzie Ci potem przykro, płacz i zgrzytanie zębów. Aczkolwiek idziesz rozmawiać z lekarką o domniemanej niepłodności, więc na wszelki wypadek kup test i sprawdź". Od czasu urodzenia córki to ja już kupiłam tych testów tyle że ciężko było by zliczyć i dlatego troszkę sama byłam sceptycznie do tego nastawiona ale poszłam do sklepu...

wtorek, 29 czerwca 2010

Piłkarskie święto czyli mistrzostwa świata w piłce nożnej

Już za pisanie małymi literkami dostało by mi się pewnie od co niektórych kibiców ;) Nieważne, opiszę troszkę jak wygląda to w moim mieście, czyli w Hoofddorp'ie :)

sobota, 19 czerwca 2010

Langosze

Nie wiem czy to danie węgierskie, czy słowackie jak podaje internet czy w końcu czeskie skąd zna to moja teściowa a ja od niej. Jest to na pewno potrawa bardzo sycąca ale i kaloryczna. Aczkolwiek ten smak... Ten smak powoduje że ciężko o tym myśleć.

Dzisiaj wypróbowałam coś nowego, langosze z nadzieniem. Troszkę sceptycznie do tego podeszłam gdyż wydawały mi się dziwne...w sumie ten majonez w środku mnie odstraszał, ale warto wypróbować, ja już chyba innych nie zrobię :)


niedziela, 16 maja 2010

Pancakes

Znowu wizyta najlepszej koleżanki mojej córeczki i znowu jakaś odmiana naleśników. Od dawna myślałam o wypróbowaniu przepisu na amerykańskie pancakes, gdyby zaplanowała to wcześniej to kupiłabym do tego jagody, maliny lub truskawki... Ale dziewczyny nie narzekały i zajadały te inne naleśniki z syropem klonowym.
Troszkę nie wiedzieliśmy jak je jeść, ani to zwinąć ani złożyć... dziewczyny nie miały ochoty jeść sztućcami więc na końcu wyglądały bardzo słodko :)
Najważniejsze że smakowało i na pewno nie raz wypróbujemy.
Przepis zaczerpnęłam z Moje wypieki


środa, 12 maja 2010

Sałatka ziemniaczana

Sałatka jak sałatka, napisze mi ktoś... Inny napisze że na zdjęciu widać jedną papkę to po co robić zdjęcie? A ja odpowiem że to niezupełnie taka tradycyjna sałatka jaką znamy, i że zdjęcie jest żeby było widać jaki smakowity sosik się robi z tego przepisu który chcę tu podać. Zapraszam :)
Przepis z ulotki ze sklepu (reklama serka Philadelphia)


wtorek, 11 maja 2010

Murzynek z dodatkiem dżemu

Przepis pochodzi ze strony gotujemy.pl i jest autorstwa A.B. Mi pasował idealnie ze względu na popsuty mikser i bez dodatku oleju który często widzę w przepisach na to ciasto. Troszkę zmieniłam recepturę pomijając przyprawę do piernika której nie lubię i nie dodając rodzynek gdyż chciałam uzyskać takie ciasto jak robi moja mama a ona nie dodaje bakalii do murzynka.
Murzynek ten wychodzi cudownie puszysty i nie jest suchy, polecam :)


poniedziałek, 10 maja 2010

Ryż z pieczarkami

Dla męża zrobiłam ryż z krewetkami ale ja i córka ich nie lubimy... ale uwielbiamy pieczarki za którymi z kolei mój mąż nie przepada, więc była idealna okazja by zrobić coś tylko pod nasze kubki smakowe :)

Ryż z krewetkami i warzywami

Miałam braki ryżu w naszym ostatnim menu a chciałam zrobić coś wyjątkowego mężowi, na troszkę chińską nutę... Mój mąż uwielbia krewetki więc gdy zobaczyłam ten przepis wiedziałam że muszę go wypróbować.
Mężowi smakowało, choć uznał że dwie marchewki to jednak było za dużo. Ja nie próbowałam, nie lubię krewetek...


niedziela, 9 maja 2010

09 maja - Dzień Matki w Holandii

W Polsce jak wszyscy wiemy Dzień Matki jest 26 maja, w Niemczech 11 maja a w tym roku* w Holandii 9 maja, czyli dzisiaj :)
Moja kochana córeczka razem z całą swoją klasą przygotowała przed feriami (od 30 kwietnia do 9 maja) cudownie piękne pudełko na drobiazgi dla mamusi :) Plus piękna kolorowanka, uwielbiam jak używa dużo kolorów :) Do tego piękny list, napisany po holendersku ale z końcówką "Od Twoja Julcia", nie całkiem poprawnie ale czy to nie tym bardziej rozkoszne? Przecież ona w szkole nie uczy się naszego języka, troszkę w domu czyta po polsku (i po niemiecku) ale do tej pory nie pisze w naszym języku, więc ona pisze wszystko fonetycznie :) Aczkolwiek ma dopiero7 lat i od niedawna uczy się tutejszego języka dlatego nie chcę jej mieszać w głowie, poczekam aż będzie choć rok starsza :)
 Na zdjęciu moja nowa szkatułka na biżuterię.
*z tego co doczytałam to w Holandii to święto jest ruchome i wypada zawsze w drugą niedzielę maja.