Napiszę moją opinię o mieście i hotelu gdzie byłam dla tych co będą być może w przyszłości szukać informacji tak jak ja przed wyjazdem do tego miejsca.
Ja znalazłam bardzo dużo negatywnych opinii z lat 2006-2009, choć te z tego ostatniego roku były nawet częściowo pozytywne. Jako iż wycieczka była już zamówiona to nie mogłam zmienić decyzji i jechałam pełna obaw. Dodam jeszcze że czytałam opinie klientów polskiego biura Itaka (my wyjeżdżaliśmy przez Holenderskie biuro podróży), nie wiem czy tylko to biuro ma w swojej ofercie ten hotel ale u innych nie znalazłam komentarzy. Zresztą podczas mojego pobytu w tym hotelu nie spotkałam żadnych rodaków, słyszałam tylko języki rosyjskie, angielskie i holenderskie. Pobyt nasz był w dniach 13 - 22 lipca 2010 r.
Jest to blog Sylwii, czyli mój. Mieszkam w Holandii, mało aktywna jestem, ale blog to takie miejsce które ratuje moją pamięć...Gdyby dało się pamięć wymienić - byłabym chyba pierwsza w kolejce, bo moja jest beznadziejna.. Dlatego opisuję sobie gdzie byłam żeby kiedyś zobaczyć ile cudownych miejsc zwiedziłam :) Zapraszam do poznania mojego świata.
niedziela, 25 lipca 2010
piątek, 23 lipca 2010
Turcja, troszkę zdjęć :)
No to zabieram się do dodawania zdjęć... Troszkę chaotycznie i nie wszystkie atrakcje bo wtedy chyba ze sto zdjęć musielibyście oglądać... a ten post i tak będzie długi ;)
Tutaj zdjęcia z Marmaris:
środa, 7 lipca 2010
Ramię w ramię czyli Schouder Aan Schouder
Bardzo podobają mi się ostatnio dwie piosenki.
Pierwsza to Holenderska zrobiona chyba specjalnie z myślą o mistrzostwach:
Pierwsza to Holenderska zrobiona chyba specjalnie z myślą o mistrzostwach:
niedziela, 4 lipca 2010
Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaka nowina!
Umówiłam się na ostatnią środę z moją lekarką na rozmowę o tym dlaczego tak długo z mężem się staramy i nadal nie mamy drugiego dziecka. Jasne że starania są fajne, no ale wiecie ;)
Ja jestem tym typem co miesiączkę ma bardzo nieregularnie i wychodzę z zasady że do końca każdego miesiąca to się pojawi, jak nie to trzeba zerknąć do kalendarzyka kiedy była ostatnio ;) No i w środę był 30 czerwiec a miesiączki niet, sięgałam po kalendarzyk i liczę że od dnia ostatniej minęło 40 dni... tak długiej przerwy to nawet ja jeszcze nie miałam, najdłuższa była 36 dni. Główkuję tak: "Nie myśl że to ciąża bo skończy się jak zawsze, będziesz już pewna że jesteś i będzie Ci potem przykro, płacz i zgrzytanie zębów. Aczkolwiek idziesz rozmawiać z lekarką o domniemanej niepłodności, więc na wszelki wypadek kup test i sprawdź". Od czasu urodzenia córki to ja już kupiłam tych testów tyle że ciężko było by zliczyć i dlatego troszkę sama byłam sceptycznie do tego nastawiona ale poszłam do sklepu...
Ja jestem tym typem co miesiączkę ma bardzo nieregularnie i wychodzę z zasady że do końca każdego miesiąca to się pojawi, jak nie to trzeba zerknąć do kalendarzyka kiedy była ostatnio ;) No i w środę był 30 czerwiec a miesiączki niet, sięgałam po kalendarzyk i liczę że od dnia ostatniej minęło 40 dni... tak długiej przerwy to nawet ja jeszcze nie miałam, najdłuższa była 36 dni. Główkuję tak: "Nie myśl że to ciąża bo skończy się jak zawsze, będziesz już pewna że jesteś i będzie Ci potem przykro, płacz i zgrzytanie zębów. Aczkolwiek idziesz rozmawiać z lekarką o domniemanej niepłodności, więc na wszelki wypadek kup test i sprawdź". Od czasu urodzenia córki to ja już kupiłam tych testów tyle że ciężko było by zliczyć i dlatego troszkę sama byłam sceptycznie do tego nastawiona ale poszłam do sklepu...
wtorek, 29 czerwca 2010
Piłkarskie święto czyli mistrzostwa świata w piłce nożnej
Już za pisanie małymi literkami dostało by mi się pewnie od co niektórych kibiców ;) Nieważne, opiszę troszkę jak wygląda to w moim mieście, czyli w Hoofddorp'ie :)
sobota, 19 czerwca 2010
Langosze
Nie wiem czy to danie węgierskie, czy słowackie jak podaje internet czy w końcu czeskie skąd zna to moja teściowa a ja od niej. Jest to na pewno potrawa bardzo sycąca ale i kaloryczna. Aczkolwiek ten smak... Ten smak powoduje że ciężko o tym myśleć.
Dzisiaj wypróbowałam coś nowego, langosze z nadzieniem. Troszkę sceptycznie do tego podeszłam gdyż wydawały mi się dziwne...w sumie ten majonez w środku mnie odstraszał, ale warto wypróbować, ja już chyba innych nie zrobię :)
Dzisiaj wypróbowałam coś nowego, langosze z nadzieniem. Troszkę sceptycznie do tego podeszłam gdyż wydawały mi się dziwne...w sumie ten majonez w środku mnie odstraszał, ale warto wypróbować, ja już chyba innych nie zrobię :)
niedziela, 16 maja 2010
Pancakes
Znowu wizyta najlepszej koleżanki mojej córeczki i znowu jakaś odmiana naleśników. Od dawna myślałam o wypróbowaniu przepisu na amerykańskie pancakes, gdyby zaplanowała to wcześniej to kupiłabym do tego jagody, maliny lub truskawki... Ale dziewczyny nie narzekały i zajadały te inne naleśniki z syropem klonowym.
Troszkę nie wiedzieliśmy jak je jeść, ani to zwinąć ani złożyć... dziewczyny nie miały ochoty jeść sztućcami więc na końcu wyglądały bardzo słodko :)
Najważniejsze że smakowało i na pewno nie raz wypróbujemy.
Przepis zaczerpnęłam z Moje wypieki
Troszkę nie wiedzieliśmy jak je jeść, ani to zwinąć ani złożyć... dziewczyny nie miały ochoty jeść sztućcami więc na końcu wyglądały bardzo słodko :)
Najważniejsze że smakowało i na pewno nie raz wypróbujemy.
Przepis zaczerpnęłam z Moje wypieki
środa, 12 maja 2010
Sałatka ziemniaczana
Sałatka jak sałatka, napisze mi ktoś... Inny napisze że na zdjęciu widać jedną papkę to po co robić zdjęcie? A ja odpowiem że to niezupełnie taka tradycyjna sałatka jaką znamy, i że zdjęcie jest żeby było widać jaki smakowity sosik się robi z tego przepisu który chcę tu podać. Zapraszam :)
Przepis z ulotki ze sklepu (reklama serka Philadelphia)
Przepis z ulotki ze sklepu (reklama serka Philadelphia)
wtorek, 11 maja 2010
Murzynek z dodatkiem dżemu
Przepis pochodzi ze strony gotujemy.pl i jest autorstwa A.B. Mi pasował idealnie ze względu na popsuty mikser i bez dodatku oleju który często widzę w przepisach na to ciasto. Troszkę zmieniłam recepturę pomijając przyprawę do piernika której nie lubię i nie dodając rodzynek gdyż chciałam uzyskać takie ciasto jak robi moja mama a ona nie dodaje bakalii do murzynka.
Murzynek ten wychodzi cudownie puszysty i nie jest suchy, polecam :)
Murzynek ten wychodzi cudownie puszysty i nie jest suchy, polecam :)
poniedziałek, 10 maja 2010
Ryż z pieczarkami
Dla męża zrobiłam ryż z krewetkami ale ja i córka ich nie lubimy... ale uwielbiamy pieczarki za którymi z kolei mój mąż nie przepada, więc była idealna okazja by zrobić coś tylko pod nasze kubki smakowe :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
